czwartek, 17 kwietnia 2008

The GazettE - Nausea & Shudder, Plastic Tree - Kuroi Kasa

dzisiaj podwójny apdejt ^___^ gazeciaki i pura turi :3 number one, douzo:



tekst:

The GazettE - Nausea & Shudder

Tak długo, na drugą stronę światła.
Tak długo, w stronę bezimiennej wolności.
Tak długo, przełknijmy swój strach.
Tak długo, wzlećmy wyżej niż pozostali.

Zrzucam swoje skrzydła pełne dziur i skaczę, otwierając szeroko oczy.
Podejrzewam, że to niebo jest pokryte błotem, ale jeśli my będziemy w nim żyć, stanie się ono rajem.
Pozłacanie straciło już swój kolor, obciążeni codziennością, jesteśmy obrzucani monotonnymi szyderstwami.
Idziemy naprzód jak pogłębiana rana. Rzeczywistość, którą mamy przed oczami jest wszystkim.

Tak długo, ciemność kwitnie.
Tak długo, w stronę bezimiennej wolności.
Tak długo, przełknijmy swój strach.
Tak długo, serce przyspiesza swoje bicie.

PĘTLA zastanawiam się nad odpowiedziami PĘTLA nienawidzę siebie
PĘTLA zakończę ból, wpatruję się w bramę nieba.

Nawet ptak, który w stadzie leci na południe, w końcu pozna samotność.
Widząc jak skrzydła słabną, spytał: „Czy tam jest wszystko, czego pragniemy?”
To, co wszyscy ujrzeli, przypominało cień zapadający na końcu ziemi.
I modlili się mocno do znikającego światła.

W głębokim, powolnym niebie…
Trzęsę się stojąc przed poszukującą przyszłością, stanę w bezruchu i tak będzie dobrze.
Opuszczona „Bezimienna Wolność” powiedziała tak, śmiejąc się.
I teraz tam, gdzie jest miejsce skąpane w świetle, obiecuję, że nie odwrócę oczu od trzęsącej się przyszłości.



ostatnia linijka jestw oficjalnym tekście w booklet'cie, ale ruki nie śpiewa jej w piosence.


number two, douzo:



tekst:

Plastic Tree - Kuroi Kasa

Poranna rosa wie o czymś.
„Jest zimno, nie?” mówi.
Jesteś rozmowna i nie wiem nic o twoich łzach.

Wieczorna burza wie o czymś.
„Spała, prawda?” mówi.
Będąc daleko od ciebie, pozwalam wyschnąć twoim łzom.

Otwieram nad sobą białą parasolkę.
Przebija mnie czerwona parasolka.

Nie posuwając się naprzód, niczego się nie dowiem.
„To pożegnanie, prawda?” szepczę i pozostaję sam w swoim bólu,
nie potrafiąc się z tym pogodzić.

Otwieram nad sobą białą parasolkę.
Przebija mnie czerwona parasolka.

Czy twoje marzenie spełni się,
jeśli będziesz śpiewać w deszczu pod czarną parasolką?


***

mam już ukończone tłumaczenie do the pledge - postaram się zsubować na jutro albo ew. na weekend. prócz tego jestem w połowie tłumaczenia libry mucc'a ^___^

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

Jak zwykle wielkie dzięki za suby ^_^ Ahh...Libra...*_* Kocham nad życie Mukku ** Dzięki Ci, dzięki ;*;*;*

Anonimowy pisze...

Dwie piękne piosenki. Ślicznie dziękuję :*

Anonimowy pisze...

Dwa cudenka;D A za Plastic Tree to bym cie najchetniej wysciskala;D

Marta pisze...

Fajne tłumaczenie, ale "so long" nie tłumaczy się na "tak długo"... :P To znaczy "na razie", "żegnaj", et cetera, et cetera...